RSS
wtorek, 11 stycznia 2011
Pierwsze koty za płoty
Bardzo dziękuję za tak miłe powitanie w społeczności blogowej. Nie spodziewałam się jakiegokolwiek odzewu, a tu proszę:)

Skoro powiedziało się a... Trzeba zacząć działać i... pokazać ten pierwszy "nieudany" beret, który stał się wstępem do mego opętania. W porównaniu z Waszymi cudeńkami wypada kiepsko, ale ja jestem z tego wytworu bardzo dumna. Od tego czasu popełniłam wiele serwetek, kilka bieżników i obrusów, ale ta jest nr 1....bo "pierworodna":P

00:55, szydelkoija
Link Komentarze (4) »
niedziela, 09 stycznia 2011
Tytułem wstępu:)

Witam:)

Robótkowe blogi podglądam od dawna. Zerkam, podziwiam i wzdycham z zachwytem. Do tej pory byłam "milczącym" obserwatorem. Dziś postanowiłam założyć bloga i ja. Jak sprawnie i systematycznie pójdzie mi jego prowadzenie? Oto jest pytanie:)

Byłam kilkuletnią dziewczynką, gdy jedna z ciotek próbowała zarazić mnie swą szydełkową pasją. Jednak zbyt "mocno" podeszłam do zagadnienia... Robiłam tak ściśle, że zamiast serwetek wychodziły mi...berety! Zniechęciło mnie to na bardzo wiele lat. Kilka lat temu na okres trzech tygodni wylądowałam w szpitalu. Czas mijał bardzo niemrawo. Rodzina dostała za zadanie dostarczyć mi szydełko i kordonek. I tym razem chwyciło. Widać dorosłam:) 

Tagi: szydełko
00:14, szydelkoija
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5