RSS
środa, 26 stycznia 2011
Liście

Dalej bawię się kolorami. Tym razem padło na liście. Robi się je szybko i przyjemnie. Teraz część, której nie lubię bardzo, czyli chowanie nitek i naciąganie. Też tak macie?

Zdjęcie kiepskie, gdyż robione telefonem.

Tagi: liść
19:26, szydelkoija
Link Komentarze (3) »
czwartek, 20 stycznia 2011
Dziergaczka.pl

Takiego meila dziś dostałam:

"Witam,

Moje nazwisko Rafał Rusinowski.
Kupował\a Pan\i u mnie włóczkę
na Allegro, mój nick na Allegro to "rafal_rrr3".
Ponieważ założyłem sklep
internetowy z włóczkami zapraszam do obejrzenia go pod adresem:

www.dziergaczka.pl

Na
razie dostępne są włóczki tylko jednej marki, ale postaram się szybko to
zmienić.
Proszę wybaczyć mi wszelkie niedociągnięcia i choroby wieku
dziecięcego.
Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i podpowiedzi.


Dla
klientek, które zdecydują się na zakupy proponuję rabat dla nowych klientów w
wysokości 10%.

Pozdrawiam
Rafał Rusinowski"

Nie od dziś wiadomo, że włóczek, kordonków i szydełek nigdy za wiele... Zerkamy?:)


Tagi: sklep
20:47, szydelkoija
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 stycznia 2011
Potrzeba koloru

Za oknem szaro, buro i ponuro. Nic się nie chce. W związku z tym, na przekór panującej aurze, ja sobie długię kolorowe serwetki. Taki mój sposób na odreagowanie tego czegoś za oknem. Chcę dziś pokazać dwie serwetki. Pierwsza jest takim właśnie antydepresantem - bo żółta z małym dodatkiem fioletu. Jeszcze nie uprana, nitki nie pochowane...ale mi humor poprawia, więc może komuś jeszcze?:) Druga robiona w tamtym roku latem, z przeznaczeniem na prezent gwiazdkowy:) Obie fotki niestety jakościowo nie najlepsze, gdyż aparat odmówił współpracy. Posiłkować muszę się jeszcze przez jakiś czas telefonem:(

21:19, szydelkoija
Link Komentarze (2) »
wtorek, 11 stycznia 2011
Pierwsze koty za płoty
Bardzo dziękuję za tak miłe powitanie w społeczności blogowej. Nie spodziewałam się jakiegokolwiek odzewu, a tu proszę:)

Skoro powiedziało się a... Trzeba zacząć działać i... pokazać ten pierwszy "nieudany" beret, który stał się wstępem do mego opętania. W porównaniu z Waszymi cudeńkami wypada kiepsko, ale ja jestem z tego wytworu bardzo dumna. Od tego czasu popełniłam wiele serwetek, kilka bieżników i obrusów, ale ta jest nr 1....bo "pierworodna":P

00:55, szydelkoija
Link Komentarze (4) »
niedziela, 09 stycznia 2011
Tytułem wstępu:)

Witam:)

Robótkowe blogi podglądam od dawna. Zerkam, podziwiam i wzdycham z zachwytem. Do tej pory byłam "milczącym" obserwatorem. Dziś postanowiłam założyć bloga i ja. Jak sprawnie i systematycznie pójdzie mi jego prowadzenie? Oto jest pytanie:)

Byłam kilkuletnią dziewczynką, gdy jedna z ciotek próbowała zarazić mnie swą szydełkową pasją. Jednak zbyt "mocno" podeszłam do zagadnienia... Robiłam tak ściśle, że zamiast serwetek wychodziły mi...berety! Zniechęciło mnie to na bardzo wiele lat. Kilka lat temu na okres trzech tygodni wylądowałam w szpitalu. Czas mijał bardzo niemrawo. Rodzina dostała za zadanie dostarczyć mi szydełko i kordonek. I tym razem chwyciło. Widać dorosłam:) 

Tagi: szydełko
00:14, szydelkoija
Link Komentarze (5) »